El Chott 7 01/11/2006, godz. 10:12
Drugi dzień rajdu składał się z dwóch części. W pierwszej części bardzo dobrze pojechała załoga Roberta i Ernesta Góreckich. W tym etapie załogi napotkały na pustyni dużo niespodzianek nawigacyjnych. Góreccy zajęli na tym etapie pierwsze miejsce. W drugiej części błędy w rodbooku - błędne kursy - spowodowały zamieszanie i chaos na pustyni. Załogi razem próbowały znaleść drogę do mety. Załoga Góreckich około 500 metrów przed metą miała awarię smarowania silnika i do mety doholował ich Tomcat Przemka. Serwis usunął awarię - skleił pęknięcie obudowy pompy oleju.
Dzisiaj w trzecim dniu załogi czeka długi pustynny etap, a cały obóz przemieszcza się z Nefty do Douz ...
Moli
Dzisiaj w trzecim dniu załogi czeka długi pustynny etap, a cały obóz przemieszcza się z Nefty do Douz ...
Moli
« poprzedni następny »